środa, 29 czerwca 2016

65. Czy wiesz...

Wiesz czym jest piękno?
Nie wiem, ale to miłe,
Że mogę spoglądać na Ciebie
Nawet przez chwile.

Czymże jest dobroć?
Myślę bez pośpiechu...
Widzę ją co rusz w twych oczach
I pięknym uśmiechu.

Czymże jest wiara?
Tym, gdy się kłócisz
I prędko wychodzisz,
Lecz ja wiem, że wrócisz.

Czymże nadzieja?
Chyba chwilami,
Które wzmacniają tą więź
Między nami.

Więc jak nazwę miłość?
Zwieńczeniem całości,
Momentów tych z Tobą.
Istotą jedności.
J.M.

niedziela, 26 czerwca 2016

WAKACJE

Wczoraj sprawdzili nam ostatni egzamin i tym oto optymistycznym akcentem stwierdzam, że nie będzie kampanii wrześniowej ;) Teraz tydzień wakacji i praktyki ehhh .... a potem sierpień ;) i chciałam sobie na okres sierpień- wrzesień znaleźć jakaś robotę, nawet na miesiąc, nie musi być na dwa. No ale zobaczę jak to wszystko będzie.


Jeszcze się pochwale tym, że od maja biegam, wprawdzie nie codziennie ale staram się ;) i w maju zrobiłam 69,4km ^_^ czerwiec trochę słabiej wypadnie, bo sesja mnie ograniczyła, ale na chwilę obecną jest coś koło 23km niestety ... może dobije do 30paru, bo robie zaledwie 3km dziennie, ale to i tak z progresem, bo zaczynałam od 2km. Ahh i mój najlepszy czas jednego km to 5:15 ;) 

...
... od życia w wielkim mieście ;)

Pozdrawiam!

poniedziałek, 20 czerwca 2016

64. Ławka

Gapa ze mnie, bo przegapiłam rocznice mojej przygody z bloggerem ;) 

Otóż dokładnie pierwszego czerwca (cóż za cudowna data ^^) zeszłego roku zaczęłam prowadzić tego bloga! Wcześniej około rok miałam blog na interii ale jak co niektórzy wiedzą z interii usunięto witrynę blogową, a moja podświadomość chyba to przewidziała bo z miesiąc szybciej przestałam tam blogować ;) 



Tak więc ten rok przyniósł dość spore efekty: 

Statystyki: 
4 000 wyświetleń
139 komentarzy
66 wpisów w tym 61 wierszy

Może to dla kogoś niewiele, ale dla mnie to na prawdę coś ;) Cieszę się, że są osoby, które odwiedzają mojego bloga i komentują te moje wierszydełka! Oby tak dalej, a nawet i lepiej! Wasza obecność tylko mnie motywuje ;) Dziękuję 


A teraz wiersz ;]


******


A niby nudne wykłady nie wpływają na kreatywność ;)

Ławka

Niewyspanie mnie ogarnia
Moje tryby co rusz zwalnia.
W ławce siedzę bez wyrazu
Czy coś myślę? Ani razu...
Tu na ławce ktoś rysował,
Jakieś dziwy kolorował.
Zamiast słuchać pilnie wciąż
On rysował pociąg-wąż.
Tu z dopiskiem: (jego konik)
"Proszę dorysuj wagonik".
I tak oto różne cienie,
I grubości, i odcienie...
Pociąg jedzie na tle ławki.
Takie zmyślne to zabawki.
Obok twarde jest pytanie:
"Jadłeś dzisiaj już śniadanie?"
Obok data jest z dopiskiem:
"Egzaminu nie zdam z Ryśkiem".
Z drugiej strony są pytania
Z egzaminów tych do zdania.
A z przeciwnej odpowiedzi,
Które ktoś już wzrokiem śledził.
Są wyryte długopisem,
Lub ołówkiem, cienkopisem.
Niezmywalne ślady tworzą,
Swą niedolą ciągle grożą.
Ale ja nie boje się.
Coś dopiszę- no bo chcę.
Też zostawię swój ślad trwały
Ku pamięci, cichej chwały.
J.M.

wtorek, 14 czerwca 2016

63. Zguba

Zguba


Różne ścieżki wybierałam
krocząc tu przez życie.
Czy na dobrej już zostałam?
Złe Myśli, ulżyjcie!
Lecz niestety gdzieś zgubiłam
Wiarę i nadzieję.
Może gdzieś się pomyliłam?
Trudno. Stare dzieje.
Nie wiem czy zawrócić mam.
Iść wstecz krętą drogą?
Nie wiem czy znów rade dam
Kroczyć twardą nogą.
Bo nadzieje gdzieś zgubiłam
Wiara też przepadła...
Nie wiem kiedy to zrobiłam.
Miłość też upadła...
Nie ma sensu cofać się
W otchłań tej przeszłości.
Myśli Złe opuszczą mnie
Zaznają litości.
Chociaż boli ta niewiedza.
Gdzie zgubiłam wiarę?
Oddzielę to, jak miedza.
Oddzielę co nietrwałe.
Po co wracać do przeszłości
Znajdę nowe cnoty.
Złożę części w rytm całości
Bez szans na kłopoty.
Choć historia będzie chciała
Znowu się powtórzyć.
Ja coś czuję, szansa mała..
Nie zechce już burzyć.
 J.M.

Z dedykacją dla wszystkiego co szlag trafia. 
amen. 

piątek, 10 czerwca 2016

62. Uśmiech

Wiersz napisany dość niedawno z dedykacją dla pewnej osoby ;)

Uśmiech


Czemu twoja mina smutna
Dziś się na mnie patrzy?
Czy uśmiechem sielankowym
Dzisiaj mnie uraczy?
Czy uraczy błyskiem w oku
Pełnym uwielbienia
I przegoni czarne chmury
W akcie wybaczenia?
Grymas z twarzy lekko schodzi
Widzę kątem oka.
Kątem, bo nie chce odganiać
Niesfornego loka,
Który bez pytania mnie
Zasłania mi wzrok.
I tak buja się niesfornie
Chodząc za mną w krok.
Kącik ust ukradkiem drga
Dłużej nie wytrzyma.
Widzę jak spogląda na mnie.
Co go jeszcze trzyma?
Głupia mina z mojej strony!
Staram się rozbawić!
Mogę też pokazać język!
Lecz nie chcę Cię zranić.
Zeza zrobię, usta w dzióbek...
Lub pokażę kły!
Uśmiech proszę! Uśmiech proszę!
Czy ktoś tu jest zły?
Mrugnę lekko i uroczo
Może to Cię skusi?
I ten uśmiech upragniony
Z Ciebie już wydusi.
Czy wystarczy zwykłe proszę?
Więc uśmiechnij się!
Jeszcze jedno mam w rękawie...
Połaskoczę Cię!
J.M.