czwartek, 23 listopada 2017

110. Zapomniany

Zapomniany

Walczę ze sobą, gdy pióro upada
W odmęty smutku i czarnej rozpaczy.
Dziś chwytam klawisze.
Czy to jest zdrada?
Nie!
Ja nie chciałam.
Nic to nie znaczy.
Napisze słowo, usunę literę.
Bez plamy i brudu na pergaminie.
Szybko, bez trudu szyk zdania zmienię,
Nim wena naprędce znowu odpłynie.
Zanim odejdzie jednak na stałe,
I nim opuści mnie też nadzieja,
Chcę by odeszła ze mną przy chwale
Zanim ogarnie mnie świt zapomnienia.
J.M.

poniedziałek, 30 października 2017

2. Złote myśli

Nie pamiętam czego tyczyły się te słowa, ale jakby nie patrzeć, to jest w nich jakiś sens. Prawda?

,,W dzisiejszym świecie ciężko jest z czystym sumieniem wierzyć w cokolwiek całym sobą."